Numizmatyka

adminAuthor Archives

Po co nam pieniądze?

Proste pytanie, a jednak różni ludzie udzieliliby różnych odpowiedzi. Na co dzień używamy pieniędzy głównie jako środka płatniczego, niektórzy lubią gromadzić je, a jeszcze inni po prostu kolekcjonować. Oczywiście mówiąc o kolekcjonowaniu ma się na myśli numizmatyzm, czyli zbieranie rzadkich egzemplarzy. Wielu numizmatyków fascynuje się tak bardzo monetami czy banknotami, że nie tylko je gromadzą, ale także poznają historię związaną z poszczególnymi egzemplarzami. Warto oprócz faktów historycznych prześledzić także ogólną historię związaną z rozwojem pieniędza na świecie.

Dlaczego wogóle zaczęto stosować pieniądzę? Otóż od zawsze ludzie wymieniali się różnymi produktami. Na początku była to wymiana na zasadzie: coś za coś, ale w miarę rozwoju gospodarki i cywilizacji, zaczęto odczuwać potrzebę posiadania jakiegoś pośrednika w wymianie towarów. Wtedy na arenę wkroczył pieniądz. Przyjmował on różne formy takie jak: pieniądz kruszcowy, monety, banknoty, potem weksle, obligacje czy bony. Ale jedno łączy wszystkie te środki, ich cel. Największą karierę zrobiły monety, używane po dziś dzień. To właśnie one pojawiły się długo przed banknotami i są głównym celem numizmatyków. Każda moneta ma swoją historię, a o jej wartości stanowi częstość jej występowania.
Continue reading »

Same korzyści przy dobrym podejściu

Numizmatyka, jako dziedzina nauki jest z pewnością bardzo ciekawa i pasjonująca. Jej wiele odcieni i niespodziewanych obszarów, które obejmuje powoduje, że naprawdę każdy, jeżeli tylko będzie chciał, jest wstanie znaleźć dla siebie coś interesującego. Tu naprawdę jest miejsce dla każdego – począwszy od estety, poprzez mola książkowego lubiącego ślęczeć na historią pieniądza, a skończywszy na kimś nastawionym wyłącznie na kwestię zysku.

No właśnie zysk. Lokowanie kapitału w złote lub srebrne monety inwestycyjne to ze wszech miar godna polecenia i pewna inwestycja. Na przestrzeni ostatnich pięciu, dziesięciu, a sięgając jeszcze dalej wstecz – nawet dwudziestu lat, ceny zarówno złota, jak i srebra wyłącznie zyskiwały na wartości. A nawet, jeżeli następowały jakieś przejściowe okresowe zahamowania i obniżki kursów, i tak w ostatecznym rezultacie wszystkie międzyokresowe wskaźniki są wyłącznie rosnące. To oznacza dokładnie tyle, że dobra i pewna moneta pod poduszką, to zabezpieczenie przyszłości na wypadek ewentualnych życiowych niepowodzeń i dobra deska ratunku w nagłej potrzebie.

Również w przypadku, kiedy jesteśmy nastawieni wyłącznie na szybki i pewny zarobek, inwestycja w srebro lub złoto lokacyjne da nam oczekiwany bezpieczny zysk, nawet w bardzo krótkim czasie. W tym przypadku chodzi nie tylko o wartość kruszcu najwyższej próby, ale także o dużą wartość monet inwestycyjnych, które od lat, zwłaszcza te najbardziej popularne, są nie lada gratką pożądaną przez koneserów wśród kolekcjonerów.
Continue reading »

20 marek polskich Generalnego Gubernatorstwa Warszawskiego

Obszar byłego zaboru rosyjskiego od 1915 roku był pod okupacją niemiecką oraz austriacką. Na części terenów zaboru niemieckiego utworzono Generalne Gubernatorstwo Warszawskie – które oczywiście administrowane było przez Niemców. W zamyśle państwo te miało być przekształcone Królestwo Polskie i miało być objęte patronatem  Rzeszy Niemieckiej. Zarząd Gubernatorstwa postanowił wyeliminować będące w obiegu rosyjskie ruble, dlatego w dekrecie z grudnia 1916 roku powołał do życia Polską Krajową Kasę Pożyczkową i wprowadził do emisji nową walutę – markę polska. Miała ona być wymieniona w stosunku 100 rubli – 216 marek polskich. Drukowanie banknotów powierzono drukarni Banku Centralnego Rzeszy Niemieckiej w Berlinie. Pomimo, że drukowane już były w połowie 1916 roku do obiegu banknoty trafiły dopiero w 1917 roku, a dokładniej mówiąc 26 kwietnia 1917 roku. Nie inaczej było z banknotem o nominale 20 marek polskich. W obiegu pojawiły się dwie serie tego banknotu, w pierwsze z nich błędnie wydrukowano nazwę zarządu gubernatorstwa, który umieścił na tych banknotach swoje podpisy. Podpis ten brzmiał: „zarząd jenerał-gubernatorstwa warszawskiego” i był napisany małymi literami. Również ta seria banknotów posiadała inną wadę – na nocie prawnej użyto skróconej nazwy banku emisyjnego: „Kasy Pożyczkowej”. Oba te defekty poprawiono już w banknotach drugiej serii jednak ukazały się one w tym samym czasie i były w obiegu do 30 listopada 1923 roku. Banknot 20 marek polskich nie był zbyt wielkim Jego wielkość to 160 x 105 mm, jednak druga seria banknotu była mniejsza i miała 150 x 98 mm. Papier użyty do druku jest w kolorze białym jednak posiada pionowe prążki. Awers banknotu zdobi centralnie umieszczone godło składające się z białego orła w koronie na czerwonym tle umieszczonego w tarczy herbowej. Po bokach znajdują się nota prawna, podpisy zarządu. Banknoty pierwszej i drugiej  serii miały oznaczenie literowe „A” w kolorze czarnym umieszczonym na rewersie biletu, a obok widniał siedmiocyfrowy numer seryjny również w kolorze czarnym.

Najładniejszy gulden z roku 1924

Stare pieniądze zawsze budzą ciekawość. Jeżeli są dobrze zachowane stanowią niezwykle ważne zdobycze dla kolekcjonerów i numizmatyków. Są tez niezastąpionym źródłem historii. Dzisiaj nie musimy oglądać oryginałów aby wiedzieć jak wyglądały. Internet daje nam możliwość obejrzenia pieniędzy jakimi posługiwali się nasi przodkowie. Szczególnie interesujące są te z przed wojny, ponieważ zachowało się ich niewiele. Takom pieniądzem są różnej guldeny gdańskie. Obowiązywały tylko prze kilkanaście lat po czym zostały wycofane z obiegu. Tylko nieliczne zachowane oryginały mogły przybliżyć nam te historyczne banknoty, ich pochodzenie i wygląd nominałów. Jeżeli chodzi o guldeny zachowały się głownie monety natomiast banknoty w większość zostały zniszczone w czasie II Wojny Świtowej. Te które się zachowały trafiły w ręce kolekcjonerów albo do muzeum. Dlatego warto poszperać w Internecie jeżeli chcemy zobaczyć jak wyglądały guldeny, znajdziemy tam każdy nominał: 10 guldenów z wizerunkiem dworu Augusta, 20 Guldenów przedstawiających Wieżę Więzienna w Gdańsku, 25 guldenów z wizerunkiem słynnego Kościoła Mariackiego, 50 guldenów z domem podcieniowym, 100 guldenów z portem gdańskim, 500 guldenów z wielka zbrojownia oraz 1000 guldenów z wizerunkiem ratusza na rynku głównym w Gdańsku. Każdy banknot można powiększyć, dopatrzeć się szczegółów np. daty emisji itd. Guldeny były starannie wykonane i zaprojektowane, miały również ciekawa kolorystykę zbliżoną do ówczesnych dolarów. Ponadto każdy banknot posiadał charakterystyczny znak wodny jak również znak szczególny tj. wizerunek dwóch lwów gdańskich przytrzymujących herb miasta- symbol Gdańska. Wolne Miasto Gdańsk posiadało również swoją walutę i nawet własną mennicę w okresie napoleońskim kiedy to nie miało własnej autonomii podległe było Francji stanowiąc bazę dla wojsk Napoleona. Ta mennica została uruchomiona w roku 1808 i wybijano w niej monety takie jak : szelągi , grosze oraz szóstaki. Po upadku przywódcy francuskiego Napoleona Bonaparte-rok 1813 mennica została zamknięta , natomiast Wolne miasto Gdańsk włączono do ówczesnych Prus.

Banknoty o nominale 500zł przed reformą walutową

Polacy pod koniec II Wojny Światowej posługiwali się czterema systemami walutowymi – po okupacji niemieckiej pozostały marki oraz złotówki wydrukowane przez okupacyjne władze, wraz radzieckimi wojskami przywędrowały również ruble, a powstały w Lublinie w lipcu 1944roku Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, dekretem z sierpnia 1944 na terenie Polski wprowadził złotówki. Początkowo wprowadzono osiem banknotów o nominałach od 50groszy do 500zł. Druk powierzono moskiewskiej drukarni GOZNAK, a następnie krakowskiej Drukarni Narodów. Banknoty ni należały do najlepiej wykonanych, matryce na podstawie której wykonane pierwsze banknoty posiadały wadę spowodowaną fałszywym tłumaczeniem noty prawnej z rosyjskiego na polski, banknoty miały notę „Przyjmowanie we wszystkich wypłatach jest obowiązkowym, fałszowanie będzie karane zgodnie z prawem”, zamiast słowa „obowiązkowe” widniało słowo „obowiązkowym”. Jednak to nie jedyna wada pierwszych serii banknotów. Były one wręcz fatalnie zabezpieczone przed fałszowaniem. Najgorzej było z banknotem o najwyższym nominale – 500zł. Był to banknot najczęściej fałszowany do zabezpieczeń należało jedynie znak wodny w kształcie wydłużonej gwiazdy na całej powierzchni banknotu, nadruk na banknocie różnił się w zależności od serii co ułatwiło proceder fałszowania. Dlatego już w sierpniu 1946roku banknot został wycofany z obiegu i zastąpiony w styczniu 1946roku przez nowo zaprojektowany i wydrukowany całkowicie w Polsce w Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych w Łodzi. . Projektem zajął się Wacław Borowski. Banknot ma już nowy rysunek znaku wodnego o kształcie litery „W” o różnych odcieniach. Były to pierwsze banknoty, które posiadały podpisy zarządu Narodowego Banku Polskiego: Prezesa Edwarda Dróżniaka, Dyrektora Jana Stefana Hanemanna oraz skarbnika Karola Pustówki. Na banknocie na awersie widnieje postać rybaka oraz stoczniowca, rewers jest ozdobiony widokiem Gdańska od strony Wełtawy. Banknot był w obiegu do 30 października 1950 roku, tj. Do czasów reformy walutowej.

Banknoty marek polskich z maja 1919

Polska po odzyskaniu niepodległości musiała bardzo szybko poradzić sobie z problemem wielości walut na terenie IIRP, gdyż na jej terenie obowiązywały cztery systemy walutowe – austriacka korona, rosyjski rubel, niemiecka marka oraz emitowany na terenie podległej Rzeszy Niemieckiej Generalnej Guberni – marka polska. Za pomocą dekretu z 1918 na terenie Polski wprowadzono jako tymczasową walutę markę polska wymieniając dotychczasowe obowiązujące waluty w różnych proporcjach. Polska musiała sobie również poradzić z odpowiedzialnością za banknoty marki polskiej będące już w obiegu, a których emitentem był podległy bankowi centralnemu Rzeszy Niemieckiej bank pod nazwą Polska Krajowa Kasa Pożyczkowa. Uchwalono, że Polska przyjmie odpowiedzialność za banknoty, które były emitowane już przez polski zarząd PKKP. Pierwsze prawdziwie polskie banknoty zostały wyemitowane już styczniu oraz lutym 1919 roku, były to banknoty o nominałach 500 (19.01) oraz 100 (15.02) marek polskich w maju 1919 roku zostały wyemitowane pięć nominałów tej waluty. Banknot o nominale 1 marki o wymiarach 110X70mm na awersie miał notkę prawną o przejęciu odpowiedzialności za markę polską. W lewym dolnym rogu umieszczona została seria banknotu, z drogiej strony był jego numer seryjny. Rewers oprócz nominału posiadał rysunek dwóch głów rozmieszczonych symetrycznie po obu stronach dość dużej jedynki. Kolejnym banknotem było 5mkp. Był on większy od 1mkp. Jego wymiary wynosiły 130×80. Rewers banknotu jest ozdobiony głową Bartosza Głowackiego. Awers zawiera notkę prawną wraz z podpisami zarządu PKKP po obu stronach napisu umieszczono rysunek dużej piątki. Kolejnym banknotem, który został w tym dniu wyemitowany jest 20mkp, którego rewers jest ozdobiony głową Tadeusza Kościuszki, umieszczona centralnie w owalu. Banknot ma wymiary 145x90mm. Ostatnim banknotem datowanym na 19 maja 1919 roku jest banknot 1000mkp. Jest to największy z tej serii i ma wymiary 210x130mm. Awers posiada z lewej strony głowę Kościuszki, a po przeciwnej jego stronie było godło polskie.

Skarb króla- monety koronne

Jednymi z najcenniejszym polskich monet są monety koronne Stanisława Augusta Poniatowskiego. Za jego panowania bito wiele różnych rodzajów monet w kilku mennicach. Niektórych planów zresztą nigdy nie zrealizowano, ponieważ zarówno same mennice, jak też pozostałe obszary kraju znalazły się pod panowaniem zaborców.
Mianem monet koronnych określa się monety pochodzące z dwóch mennic: krakowskiej i warszawskiej, poza tym bito jeszcze korzystano z możliwości mennic toruńskiej, gdańskiej i mitawskiej. Wielka wartość monet koronnych i monet Stanisława Augusta Poniatowskiego w ogóle wynika nie tylko z ich rzeczywistej wartości kolekcjonerskiej. Są one także świadectwem minionych dziejów i wiążą się z nimi jedne ze wspanialszych historii polskiego bilonu.
Zarys historyczny powstania tych monet wyglądał mniej więcej tak, że kiedy w tysiąc siedemset sześćdziesiątym czwartym roku na tronie osadzono Stanisława Augusta Poniatowskiego to kraj znajdował się w ogromnej zapaści gospodarczej, a jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy był kompletny chaos monetarny. Każdy region, każda dzielnica posługiwała się swoimi własnymi wzorami monet, co w znacznej mierze paraliżowało choćby wewnętrzną wymianę handlową, ale utrudniało także ściąganie podatków do skarbca koronnego. Co za tym idzie, budżet państwa miał dziurę jeszcze większą niż obecnie, i pewnie skończyłoby się to jeszcze gorzej, gdyby nie błyskawiczna reforma monetarna przeprowadzona przez nowego króla. W pewnym sensie, choć jest to twierdzenie lekko obrazoburcze, później to waluty zaborców uratowały od głębokiej zapaści gospodarkę terenów Polski. Sytuację przed reformą dodatkowo komplikował fakt, że dobra moneta masowo odpływała za granicę, natomiast wewnętrzny rynek był dosłownie zalany fałszywymi monetami.
Ta krótka historia do dziś jest zamknięta w monetach, jakie na rozkaz ostatniego króla zaczęły bić mennice. Niestety, nie minęło dużo czasu, a ich stemple zastąpiono monetami zaborców, i tylko dziś można jeszcze podziwiać ślady doskonałości dawnych monet, które dały później początek polskim złotówkom. Niestety, wiele z tych skarbów zostało bezpowrotnie utraconych i tylko czasem udaje się jeszcze gdzieniegdzie odkryć nieźle zachowane monety koronne Stanisława Augusta Poniatowskiego, które zdają się dowodem na odważną reformę i desperacką próbę ratowania monety upadającego powoli państwa.

Monety obiegowe w latach 1923 – 2009 – niemi świadkowie historii

Rozpatrując historię Polski w latach 1923 – 2009, można znaleźć w niej wiele wydarzeń bolesnych, ale także wiele wydarzeń, które mogą napawać Polaków dumą. Przez ten cały czas w obiegu znajdowały się pieniądze towarzyszące wszystkim ważnym zdarzeniom z tego okresu. Monety obiegowe, wykorzystywane przez te wszystkie lata, stawały się niemymi świadkami historii Polski. Analizując więc historię monet obiegowych z lat 1923 – 2009 dotykamy również historii, której częścią się stały. W 1923 roku premier Władysław Grabski przeprowadził w Polsce reformę skarbowo–walutową. Dzięki niej marka polska przestała być prawnym środkiem płatniczym, a zastąpiła ją nowa waluta – złoty. Do obiegu wprowadzono monety groszowe o nominałach 1, 2, 5, 10, 20 oraz 50 groszy. Pojawiły się także monety obiegowe o nominałach 1, 2, 5, 10 oraz 20 złotych. Monety te znajdowały się w obiegu i były prawnym środkiem płatniczym do 1939 roku, kiedy to rozpoczęła się druga wojna światowa. W 1950 do obiegu wprowadzone zostały nowe pieniądze. Pozostały one obowiązującym środkiem płatniczym aż do denominacji w 1995 roku. Na monetach będących w obiegu w czasach Polskiej Rzeczypospolitej ludowej oraz początkach Trzeciej Rzeczypospolitej można dostrzec nominały 1, 2, 5, 10, 20 i 50 groszy oraz 1, 2, 5, 10, 20, 50, 100, 200, 500, 1000, 10 000 oraz 50 000 złotych. W związku z obecną na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych hiperinflacją, Narodowy Bank Polski podjął decyzję o denominacji polskiej waluty. Denominacja została wprowadzona w życie 1 stycznia 1995 roku, zgodnie z ustawą o denominacji złotego z dnia 7 lipca 1994 roku. Monety wprowadzone do obiegu po denominacji mają nominały 1, 2, 5,10, 20, 50 groszy, a także 1, 2 oraz 5 złotych Rozpatrując historię monet obiegowych z lat 1923 -2009 należy wziąć pod uwagę także monety używane na terenie obecnych ziem polskich, ale nie emitowane przez państwo polskie. W Ghetto Litzmannstadt, zwanym również gettem łódzkim, posługiwano się monetami o nominałach 10 fenigów, a także 5, 10 oraz 20 marek. W okresie międzywojennym Wolne Miasto Gdańsk było autonomicznym miastem-państwem chronionym przez Ligę Narodów. Na terenie Wolnego Miasta Gdańsk monety obiegowe miały następujące nominały: 1, 2, 5 oraz 10 fenigów, a także ½, 1, 2, 5 oraz 10 guldenów. Analizując monety znajdujące się w obiegu w latach 1923-2009 zarówno w państwie polskim, jak i na obecnych terytoriach Polski, można dojść do wniosku, że monety te stanowią bogactwo nie tylko w sensie materialnym, ale także w sensie historycznym.

Czym są monety próbne?

Każda moneta, zanim wejdzie do produkcji, czyli rozpocznie się jej masowe bicie przez mennicę, musi zostać wypróbowana. Oczywiście wzorów monet jest kilka, a nawet kilkanaście, dlatego wykonuje się próbę, aby sprawdzić, który ze wzorów będzie najlepszy. Niekoniecznie też muszą się one drastycznie różnić, chodzi bowiem także o to, aby stempel menniczy pozostawiał gładki, równy ślad na nowej monecie.
Monety próbne najczęściej wybija się w niklu lub w stopie miedziowo- niklowym. Ich serie są krótkie, liczą sobie około pół tysiąca sztuk, z czego później większość i tak trafia do mennicy, ale nie wszystkie. Na tych kilkudziesięciu do dwustu wolnych egzemplarzach zarabiają ci, którzy mają do nich dostęp, umieszczając je na rynku numizmatyków, gdzie monety próbne osiągają ceny od kilku do kilkunastu, a czasem nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych za sztukę. Ich cechą charakterystyczną, że spora część z nich jest zachowana w stanie menniczym, jako że prawie nigdy, poza pewnymi wyjątkowymi sytuacjami, nie są wypuszczane jako monety obiegowe.
Zgromadzenie sporej kolekcji monet próbnych jest dla każdego kolekcjonera powodem do dumy i sprytu, choć kiedyś dowodziło znacznie większych umiejętności poszukiwawczych. Dziś bowiem monety próbne można kupić na aukcjach internetowych lub przynajmniej przez internet spróbować odnaleźć posiadacza takich monet, które mógłby odsprzedać. Wcześniej odnalezienie monet próbnych było dość trudne, ponieważ kontakt był znacznie trudniejszy, jednak ktoś, kto zgromadził choćby kilka monet próbnych zawsze budził zainteresowanie z domieszką podziwu.
W seriach próbnych bite są wszystkie monety, w tym także monety i medale okolicznościowe. Są one jednak trochę szerzej dostępne, można je kupić nawet w internetowych sklepach numizmatycznych, a ich ceny nie przysparzają zazwyczaj o zawrót głowy, ponieważ rzadko sięgają tysiąca złotych.
Oczywiście wiele także zależy od jakości stopu, na którym bito próbę oraz od jej przeznaczenia, bo i tu można wprowadzić pewien podział monet próbnych. Przede wszystkim, próby niklowe, zwane czasem próbami ostatecznymi, to wzory obiegowych monet i kilku najwyżej innych wzorów. Poza tym istnieją jeszcze próby kolekcjonerskie i próby techniczne. Każde z nich są zazwyczaj bite na innym materiale i charakteryzują się innymi właściwościami i przeznaczeniem, a co za tym idzie, różnią się między sobą także ceną, jaką przychodzi za nie zapłacić.

Skąd w Polsce obce monety?

Bardzo często poszukując numizmatów obiegowych z terenów Polski można natknąć się na monety zagraniczne. Czasem ich ilość jest tak znaczna, że zaczynamy się zastanawiać skąd w takiej ilości wzięły się monety obce będące w obiegu na ziemiach polskich.
Odpowiedź wydaje się prosta. Całkiem sporą część historii Polski znaczy historia wojen plus niezmiernie długi okres okupacji liczący przecież grubo ponad wiek. W związku z tym, na terenach, które dziś nawet uważamy za rdzennie polskie, przez bardzo długi czas polskie monety nie tylko nie były używane, ale także nie były nawet bite. To zresztą też nie do końca oddaje grozę sytuacji. Można bowiem zaznaczyć, że nawet wyposażenie mennic często znikało z polskich miast w czasie okupacji, głównie w okresie zaborów, kiedy w zasadzie całą Mennicę Warszawską wywieziono do Petersburga.
Jednak to właśnie te niespokojne i przykre karty historii dały nam możliwość zgromadzenie olbrzymiej ilości obcych monet obiegowych z różnych państw i różnych okresów- zwłaszcza, że niektóre regiony Polski od zawsze były terenem spornym, często przechodząc spod zarządu polskiego pod obcy. Rzadko sobie to uzmysławiamy, ale podobne aneksje prowadzą także do wprowadzenia obcego systemu monetarnego, stąd też tak szeroki katalog monet obcych będących w obiegu na ziemiach polskich.
Ma się rozumieć, że w żaden sposób nie równoważy to choćby krzywd związanych z zaborami, nie ulega jednak wątpliwości, że jeśli chodzi o numizmaty, Polska ma niezwykle szeroką historię, ciągłe wojny natomiast są jednym z tematów przewodnich kolekcji numizmatycznych. Wiele z nich jest poświęcona właśnie monetom obcym będącym w obiegu na ziemiach polskich w różnych okresach historycznych. To jednak także wcale nie oznacza, że łatwo jest zgromadzić podobną kolekcję, zwłaszcza, że monety obce nigdy przez Polaków nie były przychylnie traktowane, a w wielu miejscach nielegalnie i tak bito polską monetę. Nie wchodziła ona do obiegu, ale powoduje to, że czasem znajdujemy pojedyncze egzemplarze monet, które nie są ani rodzime, ani nie są monetami obcymi będącymi w obiegu na ziemiach polskich. Wojna zresztą ma zawsze wiele aspektów i niewątpliwie daje wiele sposobów, aby nauczyć się historii, a numizmatyka jest jedną z takich dróg. Poprzez gromadzenie monet można wyciągnąć wiele ciekawych spostrzeżeń na temat okresu tak historycznie niesprzyjającego.